Get Adobe Flash player
Prawdopodobnie w Twojej przeglądarce wyłączono JavaScript lub nie posiadasz zainstalowanego Flash Player'a.
strona główna
mapa strony
Get Adobe Flash player
Prawdopodobnie w Twojej przeglądarce wyłączono JavaScript lub nie posiadasz zainstalowanego Flash Player'a.


Wiosna w rozkwicie. Świat dookoła zrobił się kolorowy. W duchu wiosennych zmian Serwis również przeszedł drobne metamorfozy. Nowościami sypnęło także w asortymencie Mokate. Zarówno kawy jak i herbaty wzbogaciły się o nowe produkty. Na sklepowych półkach pojawiły się kawy ziarniste i mielone „Mokate tostato all’Italiana”. Promuje je energetyzujące hasło -”Cmokate! Pobudza temperament”. Kolorowo zrobiło się wokół Minutki. A to za sprawą jej owocowych odmian w trzech aromatycznych smakach. Minutka, coraz silniej zaznacza swoją obecność nie tylko na rynku ale i na ekranie telewizora. Wiosna to czas miłości. A że miłość niejedno ma imię, to o swoich wielkich miłościach opowiadają nam dwie Panie z Mokate Żory. »
Get Adobe Flash player
Prawdopodobnie w Twojej przeglądarce wyłączono JavaScript lub nie posiadasz zainstalowanego Flash Player'a.

TO DOPIERO POCZĄTEK

Grudzień to czas podsumowań. Dokonujemy bilansu osiągnięć, analizujemy przyczyny trudności z którymi przyszło nam się zmierzyć. Jak co roku, o sprawach najistotniejszych dla Mokate wypowiada się pani prezes Teresa Mokrysz – w rozmowie
z Katarzyną Pytlowany.

Katarzyna Pytlowany: Zbliża się okrągła rocznica 20-lecia istnienia firmy pod nazwą Mokate. Wiele musiało się dokonać w tym okresie, aby Mokate zajęło dzisiejszą pozycję w czołówce polskich przedsiębiorstw. Z czego jest Pani najbardziej dumna?

Teresa Mokrysz: Z dwóch rzeczy. Po pierwsze, że przekształcając niewielką, lokalną firmę w międzynarodową korporację zachowaliśmy rodzinny charakter przedsięwzięcia, w którym do dnia dzisiejszego udaje się kultywować te same, tradycyjne wartości. Po drugie, że zarządzając blisko 50-krotnie większym organizmem gospodarczym, niż u progu lat 90-tych mam coraz większe wsparcie rodziny. Mąż i dwoje dzieci nie tylko są obok mnie w Mokate, ale uczestniczą aktywnie w tworzeniu nowego potencjału firmy, wnoszą własne pomysły i skutecznie je realizują. Mając tak znakomite „zaplecze” mogę z perspektywy minionych 20 lat optymistycznie spoglądać w przyszłość Mokate i śmiało powiedzieć: to dopiero początek. Będzie stać nas na dużo więcej.

KP: Pozwolę sobie przywołać Pani życzenia z grudnia 2008 roku. Mówiła Pani wtedy, że chciałaby po raz kolejny szczęśliwie zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Żeby 2009 rok był kolejnym w paśmie sukcesów Mokate. Czy spełniły się te życzenia?
TM: Po raz kolejny mogę powiedzieć, że tak. To był dobry rok dla firmy. Mówię to z pełnym przekonaniem. Mimo trudności wyszliśmy obronną ręką z kryzysu gospodarczego. Co więcej, udało się nam zrealizować kilka ambitnych przedsięwzięć. Z pewnością na czoło tej listy wysuwa się zintegrowanie czeskiej Marili z grupą pozostałych 8 firm Mokate. To duży sukces organizacyjny, a także doskonała baza pod dalsze inwestycje, zwłaszcza te związane z kawą. Dane wskazują na to, że rok zakończymy obrotem pół miliarda złotych, przy zatrudnieniu 1400 osób.

KP: Akwizycja Marili w dobie kryzysu była odważnym posunięciem.

TM: Każda akwizycja to odważne posunięcie, bo niesie ze sobą szereg wyzwań na zupełnie nowym gruncie. Tak było i w tym przypadku. Co prawda rynek czeski był już nam znany, ale dopiero przejęcie Marili znacząco umocniło pozycję Mokate na tamtejszym rynku. To nasza jak dotąd największa inwestycja i jak wspominałam wcześniej, poważny krok do poszerzania oferty. Z perspektywy roku mogę powiedzieć, że mieliśmy szczęście trafić na ludzi, którzy patrzą w przyszłość podobnie jak my, a ich wizje rozwoju są tożsame z naszymi. Dzięki temu w krótkim czasie udało się nam osiągnąć prawdziwie partnerskie porozumienie, które zazwyczaj buduje się przecież latami. Mamy szczęście do ludzi – w Marili wiele osób z Mokate znalazło dobrych kolegów, a nawet przyjaciół. Zadomowili się w tym nowym miejscu pracy do tego stopnia, że Votice i Marila stały się ich drugim domem. Dlatego też, mówiąc o sukcesie w tym przypadku mam na myśli wymiar nie tylko biznesowy.

KP: Wydaje się również, że kryzys gospodarczy nie miał większego wpływu na eksport Mokate?

TM: Tak, to prawda i kolejny sukces firmy. Udział eksportu w tegorocznych przychodach wyniesie mocne 40%. Duża w tym zasługa Rynków Południowych, na których zanotowaliśmy najwyższy przyrost sprzedaży. Najlepszym przykładem są Węgry – przy rekordowej dynamice sprzedaży, ich udział w tych rynkach wyraźnie się zwiększył i coraz lepiej rokuje na przyszłość. Na szczególne wyróżnienie zasługuje rynek Chin. Intensywne działania podejmowane przez nas w tym rejonie świata przez ostatnie dwa lata, zaowocowały wielkim osiągnięciem: podwoiliśmy obroty. Do sukcesów chciałabym zaliczyć także udane wejście z półproduktami na włoski rynek cappuccino.

KP: W tym roku powiększył się znacznie asortyment. Nie obawiała się Pani wprowadzać nowości
w czasach, kiedy konsumenci coraz uważniej spoglądają do portfeli?

TM: Patrzę na to inaczej. Niezależnie od zasobów finansowych, klienci bacznie obserwują rynek i interesują się nowinkami na półkach. Nie możemy zatem pozostać w tyle. Ten rok obfitował w szereg nowości – zarówno
w kawach, herbatach jak i półproduktach. Większość z nich to nasze innowacyjne pomysły – na przykład topping Mokate Cremijo, opracowany przez Centrum Badań i Wdrożeń w Żorach we współpracy z holenderskim instytutem badawczym. Wśród herbat duże nadzieje wiążemy z nowym smakiem przebojowych grzańców - „Grzesznym malinowym”. Rozbudowana została także linia herbat funkcjonalnych – Pu-erh Sense, Green Sense Aromatherapy, to tylko niektóre przykłady nowości. Ciekawą propozycją okazało się także Latte Cha – napój inspirowany smakiem popularnej indyjskiej herbaty cha. Nie można zapomnieć także o tym, że nasza linia z największymi sukcesami na koncie – Cappuccino Maestro Bonni, wzbogaciła się o nowe smaki – szarlotka i bourbon. Korzystam z okazji, by przekazać słowa uznania wszystkim, dzięki którym ruszyła Wielka Kumulacja Mokate. Trwa największa w naszej historii intensyfikacja działań marketingowych. Wszystko wskazuje na to, że zakończy się sukcesem.

KP: Mijający rok to także znaczące inwestycje w rozwój zaplecza produkcyjnego firmy.

TM: Zakończyliśmy kilka dużych projektów, nad kilkoma jeszcze pracujemy. Wśród tych pierwszych jest modernizacja parku maszynowego w Ustroniu. Dzięki niej możemy pochwalić się najnowocześniejszymi, zautomatyzowanymi liniami produkcyjnymi – na światowym poziomie. Z kolei w Żorach z powodzeniem funkcjonuje już system pomp ciepła, pozwalający odzyskać ciepło poprodukcyjne. Ruszyła tam również mineralizacja odpadów. To nie tylko redukcja kosztów, ale i znaczny wkład w ochronę środowiska. Na przylegającej do zakładu w Żorach działce o powierzchni 3,5ha rozpoczęliśmy budowę nowego zakładu. Podejmujemy też prace nad budową obiektu magazynowo-produkcyjnego w Ustroniu. Tak więc rozwijamy nie tylko asortyment. Cały czas jesteśmy na bieżąco z nowościami technologicznymi z naszej branży, cały czas powiększamy moce produkcyjne.

KP: W wypowiedziach podkreśla Pani zawsze, że klucz do sukcesu Mokate tkwi w ludziach.

TM: To prawda, która potwierdza się nam od lat. We wszystkich firmach grupy Mokate mamy niezwykle zgrane zespoły ludzi. Taka załoga to właśnie podstawa sukcesu. Procentuje tu także fakt, że dużo osób związanych jest z firmą na stałe już od lat, a w wielu przypadkach - są to całe rodziny. Podobnie jak na początku naszej działalności, tak i teraz, dobra, rodzinna atmosfera w firmie pozostaje moim priorytetem . Chciałabym podkreślić, że jest to swoisty fenomen, wyróżniający Mokate.

KP: W kontekście tegorocznych dokonań, jak postrzega Pani nadchodzący rok?

TM: Jestem przekonana, że ciężka praca, którą wykonaliśmy w tym roku, dała solidne podstawy do dalszego rozwoju. W 2010 roku eksport nadal będzie w centrum naszej uwagi. Liczymy na poszerzanie naszej obecności na rynku chińskim, będziemy także zwiększać aktywność na rynkach arabskich. Podobnie zresztą, jak i we Włoszech, gdzie planujemy rozwinięcie współpracy z tamtejszymi kontrahentami. Pozwoli to na umocnienie naszej pozycji na rynku półproduktów. Duże nadzieje wiążemy również z rozwojem sektora kawy ziarnistej i mielonej. To jedno z głównych zadań „produktowych” na przyszły rok. Szykujemy się też do kolejnej akwizycji. Inwestycje osiągną poziom najwyższy na przestrzeni ostatnich lat i będą wymagały wysokich nakładów. Wyzwań jest dużo. Ale, tak jak mówiłam wcześniej, dzięki dobrym zespołom w poszczególnych firmach, dzięki wspólnemu zaangażowaniu, damy radę każdemu, nawet najtrudniejszemu wyzwaniu.

KP: Niedługo kolejne, doroczne spotkanie pracowników Mokate, w tym tradycyjna „Wigilijka”. Wiem, że darzy ją Pani wielkim sentymentem.

TM: Od początku działalności firmy przywiązywaliśmy do tych spotkań dużą wagę. Pamiętam pierwsze „Wigilijki” w kameralnej, nieomal domowej atmosferze. I choć dziś jest nas znacznie więcej, to jednak coś z tamtej atmosfery pozostało. Te świąteczne spotkania, to okazja nie tylko do podsumowań tego, co za nami. To przede wszystkim możliwość spotkania się, rozmów – bez pośpiechu, przy wspólnym stole. Tego na co dzień brakuje. Dużą satysfakcję sprawia mi także wręczanie dorocznych nagród najlepszym pracownikom i zespołom Mokate. Dodatkowo aura zbliżających się świąt sprawia, że nasze „Wigilijki” są naprawdę wyjątkowe.

KP: Pani życzenia z ubiegłego roku spełniły się. Czy do listy życzeń związanych z rozwojem firmy doszło coś nowego?

TM: Myślę, że moje życzenia są aktualne co roku. Zawodowo zawsze jest to nieustanny rozwój całej firmy. Z uwagi na fakt, że będzie to rok 20-lecia marki Mokate na rynku, życzenia te nabierają szczególnego charakteru. Prywatnie? Z żalem dostrzegam fakt, że dzisiejsza cywilizacja nie sprzyja pielęgnowaniu różnego rodzaju tradycji i zwyczajów kultywowanych kiedyś przez pokolenia. A szkoda, bo to przecież ważny element naszej kulturowej tożsamości. Dlatego też chciałabym w codziennym zabieganiu znaleźć nieco więcej czasu dla rodziny i wspólnych spotkań. Mam nadzieję, że za rok znowu będę mogła Pani powiedzieć, że moje życzenia się spełniły.

KP: Dziękuję za rozmowę.

« wstecz

Get Adobe Flash player
Prawdopodobnie w Twojej przeglądarce wyłączono JavaScript lub nie posiadasz zainstalowanego Flash Player'a.
Get Adobe Flash player
Prawdopodobnie w Twojej przeglądarce wyłączono JavaScript lub nie posiadasz zainstalowanego Flash Player'a.