RODZINNY PORTRET RODEM Z ŻOR
Maj i czerwiec, to dwa miesiące kojarzące się z rodzinnymi świętami. Rozpoczyna je Dzień Matki, potem mamy Międzynarodowy Dzień Dziecka,a 23 czerwca świętujemy Dzień Ojca. O tym, jak ważna jest rodzina, nikomu nie trzeba mówić. Większość z nas miała w życiu takie chwile, w których to właśnie wsparcie najbliżych okazywało się jedyną drogą do pokonania trudności. Grażyna Bojda poprosiła o rozmowę dwie panie z zakładu Mokate w Żorach. Z panią Lucyną Sadejko rozmawiała o tym, co jest najważniejsze w macierzyństwie i rodzicielstwie. Wspomnieniami z rodzinnego domu i z czasów dzieciństwa dzieliła się z kolei Anna Kawulok.
Grażyna Bojda: Pani Aniu, czy możemy przez chwilę „zatrzymać czas” na taką krótką rozmowę przy kawie? Czy chciałaby Pani nam się przedstawić?
Anna Kawulok: Trudno jest opowiedzieć w kilku słowach :-) Mieszkam razem z rodzicami w Jaworzynce, wśród pięknych gór. Niedawno skończyłam szkołę i rozpoczęłam kolejny etap życia, jako osoba dorosła.
G.B.: Jak wspomina Pani swoje dzieciństwo?
A.K.: Chyba, jak każdemu dorosłemu człowiekowi, żal mi beztroskich lat spędzanych z rówieśnikami w szkole i na wspólnych zabawach, wycieczkach, czy takich rozmowach. Niestety, teraz to już jest praca, inne obowiązki i nowe wyzwania, co wcale nie znaczy, że nadal nie spotykam się ze swoimi znajomymi, dla nich nadal mam czas.
G.B.: A jak Pani spędza swój wolny czas?
A.K.: Chyba tak, jak większość moich rówieśników przy komputerze, na wycieczkach rowerowych, ale lubię też wyzwania, takie jak napisanie wiersza, który muszę się przyznać, pisałam parę dni, ponieważ ciągle coś mi przeszkadzało.
G.B: Myślę, że czytając Pani wiersz wiele osób czuje, że może te słowa dedykować również swojej mamie.
A.K: Starałam się przekazać w kilku słowach miłość, szacunek i wszystkie uczucia, jakimi darzę moją Mamę. Chciałam, by były to jednocześnie życzenia dla Niej z okazji pięknego święta, jakim jest Dzień Matki. Dlatego też każdy może w tym wierszu znaleźć również słowa, które chętnie skierowałby do swoje mamy.
G.B.: Jak wyobraża sobie Pani dzieciństwo swoich dzieci?
A.K.: Będę robiła wszystko, aby miały dzieciństwo podobne do mojego, pełnego miłości i ciepła. Będę się starała być taka, jak moi rodzice, którzy pomimo ogromu pracy w domu, zawsze mieli i mają nadal czas na okazywanie nam swojej miłości. Czujemy ja na wiele sposobów, mają czas by ze mną porozmawiać, doradzić. W dalszym ciągu czuję ich opiekę. Mimo tego, że jestem już dorosła dalej mnie chronią, troszczą się, kupują prezenty. Myślę, że daje mi to ogromne poczucie bezpieczeństwa.
G.B.: Dziękuję Pani za rozmowę.