SERWIS MOKATE - 10 LAT
Właśnie mija 10 lat odkąd pojawił się pierwszy numer Serwisu Mokate. Początkowo ukazywał się pod egidą Agencji Reklamowej „Sylwia”. W ciągu szeregu lat wiele się zmieniło. Zmieniło się przede wszystkim Mokate. Wtedy pisaliśmy o udanych przenosinach do nowego zakładu w Ustroniu. Zakładu, który wydawał się olbrzymi, jak na wcześniejsze warunki. Wtedy też tematem przewodnim było cappuccino i nikomu się chyba nie śniło, że parę lat później Mokate będzie drugą siłą, jeśli chodzi o rynek herbaty w Polsce i poza wszelką konkurencją w kategorii półproduktów. Co do kaw nikt nie miał wątpliwości, że sukces będzie trwał. Edycja magazynu przeszła metamorfozę graficzną. Z czasem zmieniła też kierunek i z zagadnień ogólnych odeszła w stronę bliższą pracownikom Mokate. Zgodnie z nazwą - „biuletyn firmowy”, chcemy być bliżej Państwa, pisać nie tylko o tym, co aktualnie dzieje się w Mokate, ale i o tym, co słychać u naszych pracowników. Chcemy wyszukiwać talenty, pokazywać ciekawe osoby, czy choćby być płaszczyzną do przekazywania życzeń przy okazji rozmaitych uroczystości.Jednym słowem - Serwis przeksztalca się w magazyn rodzinny Mokate. Dorobiliśmy się również siostrzanej edycji - w Czechach. Przy okazji jubileuszu, pozwoliliśmy sobie na odrobinę wspomnień. O początki gazety zapytaliśmy ówczesnego wydawcę, panią Sylwię Mokrysz oraz pomysłodawcę Serwisu, pana dr. Jerzego Chrystowskiego.
Mokate zawsze
było firmą
rodzinną.
Zgodnie z naszą
filozofią
chcieliśmy być
blisko naszych
pracowników.
Na początku
nie było
to trudne, bo
było nas stosunkowo
mało.
Ale z czasem
zaczęło przybywać
ludzi i potrzebna okazała się inna platforma
do porozumiewania się. W taką koncepcję
świetnie wpisał się pomysł pana dr. Jerzego Chrystowskiego
na firmowy biuletyn. Serwis stanowił
swoiste narzędzie szkoleniowe dla handlowców,
informując ich o produktach, nowościach, promocjach,
konkursach. Czas szybko płynie i nawet się
nie spostrzegliśmy, jak minęło 10 lat...
Dla porządku
przypomnę, że
zanim powstał
SERWIS, ukazał
się dwustronnicowy
biuletyn FPUH
pod nazwą
„Wiadomości
MOKATE”. To
był październik
1997 roku. Dzisiaj
– to prehistoria.
Potem
swoją karierę
rozpoczął SERWIS (przez dwa lata nazywany „Pakietem
Handlowca”). Początkowo byłem redakcyjnym „człowiekiem-
orkiestrą”, pisząc wszystkie teksty i z pomocą syna,
Krzysztofa (grafika), produkując numer za numerem. Od
kilku lat, na całe szczęście, jest to zespół ludzi; z Kasią
Pytlowany na czele w polskiej edycji SERWISU i Dorotą
Havlikovą - w czeskiej. Bardzo chciałbym, aby polska
wersja była w pełnym tego słowa znaczeniu – magazynem
rodzinnym pracowników, a czeski SERWIS – wizytówką
firmy u naszych sąsiadów zza Olzy.