Podróże MOKATE
Karnawał w gorącym rytmie samby
Półnagie, czekoladowe piękności, strusie pióra, błyszczące diademy, skąpe kreacje, a dodatkowo wielki pokaz samby, eksplozja dźwięków, świateł i barw! Brazylia co roku staje się miejscem najbardziej fascynującej z imprez na świecie - karnawału w Rio de Janeiro. I chociaż zabawy odbywają się w całym kraju, to właśnie tu tradycja karnawału jest najsilniejsza. Karnawałowe szaleństwo to obok kawy znak firmowy Brazylii.
Kolebką znanych nam dziś zabaw karnawałowych są kraje śródziemnomorskie, a przede wszystkim Włochy. Z hucznego karnawału już w średniowieczu znana była przede wszystkim Wenecja - do dziś miasto to słynie z karnawałowych maskarad. Zabawami karnawałowymi słynął także Rzym, później również takie kraje jak Hiszpania, Portugalia i Francja. Z czasem dotarły one na Bałkany, do Rosji, Niemiec i innych krajów Europy. Początków tradycyjnego karnawału brazylijskiego należy szukać w XVIII stuleciu, kiedy to czarni osadnicy z Azorów, Madery i Zielonego Przylądka urządzili swoje święto. Wtedy jednak pojecie „karnawał” odnosiło się nie do uroczystości bitewnych, podczas których walczono przy użyciu mąki, krochmalu, sadzy i wody, (ciskano nimi w każdego śmiałka, który odważył się wyjść na ulicę). W późniejszych czasach bitwy stały się bardziej cywilizowane, a jako narzędzi walki używano perfum i serpentyn. W 1840 r. odbył się pierwszy w Brazylii bal karnawałowy. Specjalnie z tej okazji sprowadzono do Rio do Janeiro maski, sztuczne wąsy i brody. Karnawał miał wówczas bardziej europejski charakter. Z biegiem lat zabawy w tej portugalskiej kolonii powoli nabierały cech typowo brazylijskich.
Tak w Europie, jak i w Brazylii, karnawał był czasem, kiedy dozwolone stawało się to, co normalnie nie uchodzi. W pierwszej połowie XX wieku nieodłącznym elementem karnawału w Rio de Janeiro stała się samba oraz parady konkursowe szkół tego tańca. Momentem szczytowym karnawału w Rio jest nocny pokaz „szkół samby”. Samba- to ona wyznacza rytm zabawy - tempo, żywiołowość, zmysłowość. Bez niej brazylijski karnawał po prostu przestałby istnieć. Tancerki poruszają szybko stopami i szaleńczo kręcą biodrami. Do konkursowych parad szkoły samby przygotowują się przez cały rok. Szkoła samby może liczyć do czterech tysięcy ludzi - tancerzy w kostiumach i muzyków, w tym 300 perkusistów. Szkoły wybierają sobie i przedstawiają w paradzie tanecznej różne aspekty nie tylko z historii i kultury Brazylii, ale i całego świata. Prezentacje przygotowują doskonali choreografowie. Szkoły samby zaczęły powstawać w Brazylii już na początku 1928 roku. Pierwsza oficjalna parada odbyła się w 1935 roku, dopiero kilkadziesiąt lat później, w 1968 za opłatą mogli się jej przyglądać widzowie. Główna parada szkół samby odbywa się od 1984 roku na ‘Sambodromie’. Tę gigantyczną scenę z betonowych bloków zaprojektował sławny architekt Oscar Niemeyer. Na trybunach, krzesłach i w lożach wzdłuż promenady może zasiąść prawie 60 tysięcy widzów.
Obchody w Rio de Janeiro to największa na świecie impreza z udziałem publiczności. Co roku do Brazylii przybywają tłumy turystów, a wśród nich są nie tylko miłośnicy dzikiej przyrody, egzotyki i przygód, ale przede wszystkim zwolennicy owej szampańskiej zabawy z wielkim rozmachem, którą gwarantuje słynny karnawał. Podobne imprezy odbywają się w całej Brazylii i w innych krajach Ameryki Łacińskiej oraz na Karaibach. Na sześć tygodni przed Wielkanocą wszyscy bawią się, tańczą i śpiewają - w klubach, na ulicach i plażach.
Co poza karnawałowym szaleństwem warto zobaczyć w Brazylii? Przede wszystkim Rio de Janeiro – miasto malowniczo wciśnięte w skalne wzgórza, z jednej strony oblane wodami oceanu usytuowane między dwoma, atrakcyjnymi turystycznie miastami - Sao Paulo i Salvador. Tutaj Ocean Atlantycki spotyka się z górami, na piaszczystych, szerokich plażach kołyszą się egzotyczne palmy, a w oddali widać nowoczesne drapacze chmur i dzielnice handlowe, obfitujące w centra rozrywkowe, liczne kluby nocne, restauracje i dyskoteki. Rio de Janeiro dla wielu symbol Brazylii i jej esencja, a przy okazji najpiękniejsze miasto świata, pozostawia niezapomniane wrażenia. W Rio można świetnie się bawić i wesoło spędzić czas nie tylko podczas tak słynnego karnawału, ale również w czasie wakacyjnego wypoczynku, uczestnicząc w często organizowanych beach party z ogniskiem i tańcami, lub przesiadując w kawiarniach i pubach, zlokalizowanych tuż przy plaży. Najsłynniejsze dzielnice, takie jak Copacababa i Ipanema obfitują w restauracje i kluby nocne gwarantujące rozrywkę i wyśmienite dania kuchni regionalnej i międzynarodowej. Pasjonaci zabytków i historii sztuki mogą poczuć się tu jak w raju. Zatoka Guanabara, nad którą rozłożyło się Rio, obfituje w urokliwe zakątki i obiekty historyczne, stanowiące świadectwo czasów dawno minionych. Niemal każdy turysta z wakacji w Rio przywozi zdjęcie z widokiem na góry Corcovado i pomnika Cristo Redentor - Chrystusa Odkupiciela -
najsłynniejszego posągu i zarazem wizytówki miasta. Rzeźba wznosi się na malowniczym wzgórzu, liczy ponad 30 m wysokości i stanowi dla mieszkańców miasta miejsce kultu religijnego.
Zwiedzając Rio warto napić się najbardziej cenionych na świecie brazylijskich kaw. Kraj słynie z uprawy ziaren kawowca - wspaniałe, urokliwe plantacje tych krzewów na to jedna z turystycznych atrakcji. Jednym z najpopularniejszych gatunków kaw uprawianych w Brazylii jest Arabica, głównie odmiana bourbon, mundo novo, caturra i częściowo maragogype. Równie znany jest gatunek Santos. Pochodzi ze stanu Sao Paulo i reprezentuje najwyższą jakość. Brazylia jest największym światowym producentem kawy - 2,18 mln ton rocznie. Warto wiedzieć, że przez cały wiek XIX i pierwsze dekady XX Brazylia pozostawała głównym producentem i niemal monopolistą na rynku kawy. Dopiero w kolejnych latach polityka utrzymywania wysokich cen otworzyła drzwi dla kolejnych państw: Kolumbii, Gwatemali i Indonezji.
Turyści powinni przyzwyczaić się do specyficznego upodobania Brazylijczyków- oni uwielbiają zdrobnienia, a ‘cafezinho’ „mała kawa” jest tego doskonałym przykładem. Pod niewinnie brzmiącą nazwą kryje się szatańsko mocny, gorący i najczęściej słodki czarny napój. Pijany o każdej porze dnia, serwowany w sposób podobny do espresso, sprzedawany w ulicznych barach lub wystawiany w termosach przy restauracyjnych drzwiach. Smakosze powinni wiedzieć, że kawa typu ‘carioca’ podawana jest z wodą, a ‘café da manha’ -kawa porannaoznacza nie napój, lecz śniadanie. Brazylijczycy nie przesiadują zbyt długo w kawiarniach, a malutkie filiżanki, w których mieści się tylko tyle kawy, ile wystarcza na jeden całkiem niepokaźny łyk. W owej filiżance zostawia się też dużo miejsca na cukier trzcinowy, którego słodycz nie może równać się z cukrem buraczanym. Chcąc osłodzić więc tę niewielką porcję kawy , trzeba wsypać spora ilość trzcinowego cukru. Brazylijczycy uwielbiają kawę. Przeciętny mieszkaniec tego kraju wypija w ciągu dnia co najmniej kilka filiżanek ‘cafezihno’, tracąc na nie mniej czasu niż u nas na odsiadywanie jednej małej czarnej.
Z dżungli amazońskiej do dżungli miejskiej w Sao Paulo! Brazylia jest tak ogromna, że kresu nie widać, a przesada w tym państwie jest normą. Przesada we wszystkimw niezmierzonych odległościach, krajobrazie, miastach, lasach, Amazonii i w radości życia. Brazylia to uśmiechnięty kraj, którego mieszkańcy nigdy nie przegapią okazji do zabawy, a najlepszą tego ilustracją jest karnawał w Rio. Wzorem pogodnych Brazylijczyków, bawmy się w karnawale!
Magda Sojka